pbforce.pl - Polski paintball od a do z, gry paintballowe, drużyny, ogłoszenia, pomoc, aktualności
Aktualności Artykuły Wydarzenia

Paintball po koronawirusie

Pandemia koronawirusa uderzyła w każdą branżę, w jedną bardziej, w inną mniej, ale ta eventowa i sport na chwilę obecną nie mogą działać. A przecież paintball to właśnie event + sport i to obojętnie czy grasz w speeda, lesie, budynkach, czy prowadzisz pole komercyjne.  Jaka będzie przyszłość paintballowej braci? Postaramy się na to odpowiedzieć…

 

My? Przecież tekst sygnowany jest autorstwem jednej osoby. Zgadza się, nie mam urojeń, nie mówię o sobie w liczbie mnogiej, ale zainspirowany postem facebookowym Arka Sroki z poligondelta.pl/pbforce.pl postanowiłem zadać pytanie o przyszłość paintballa po koronawirusie ludziom związanym z paintballem…

W części pierwszej odpowiedzą osoby, które są właścicielami pól paintballowych. Każdy miał  mi napisać 3-4 zdania, ale zebrało się tego sporo więcej, więc damy każdą wypowiedź, a na końcu postaram się to jakoś podsumować.

Arek Sroka - PoligonDelta.pl

Trudno odpowiedzieć na pytanie, kiedy paintball wróci do normalności. Będziemy walczyć z trzema czynnikami: zdrowotnym, ekonomicznym i społecznym. Pomijając znaczenie koronawirusa jako choroby, gdyż nawet specjaliści wiedzą za mało aby przewidzieć rozwój epidemii w nadchodzącym czasie, pamiętajmy że paintball to pewnego rodzaju „dobro luksusowe”. Ludzie grają, kiedy mają nadwyżki finansowe i wygenerowany wolny czas. Czeka nas niepewna sytuacja na rynku pracy, wiele firm będzie się borykało z problemami finansowymi. W czasach kryzysu, ludzie najszybciej zrezygnują z takiej rozrywki jak paintball i najpóźniej do nich wrócą.

Wielu z nas myśląc o paintballu, traktuje go jako sport. Tu pojawia się kolejny problem, bo wychodzi brak prac nad definiowaniem jego jako sport nie ma ogólnokrajowego związku paintballowego sportowego (zwał jak zwał). W Ministerstwie Sportu nie ma nas, nie istniejemy. Będziemy traktowani w tej samej grupie dziedzin życia jak: dyskoteki, masowe imprezy muzyczne, parki rozrywki, siłownie czy też place zabaw. Według mnie będzie to ostatnia grupa wracająca do normalnego funkcjonowania. Gdybyśmy byli sportem, wrócilibysmy o 2-3 miesiące szybciej. Spodziewam się, że pierwsze gry paintballowe odbędą się wrzesień/październik 2020.

Kamil Łapaj - SkillZone Paintball

Ciężko się pisze o paintballu, kiedy nie można legalnie spotkać się ze znajomymi i pograć. Tym bardziej ciężko przychodzi samo myślenie o nim, kiedy prowadzi się własny poligon.

Covid-19 tak bardzo namieszał w naszym życiu, że nie bardzo można sobie zwizualizować najbliższą przyszłość. Pieniądze, które udało się zarobić na koniec dość intensywnego sezonu 2019 w celu tegorocznych inwestycji poszły od ręki. Niestety zbyt wiele nie udało się zrobić bo w perspektywie z czasów przed zarazą, w tym momencie możnaby było wyłożyć ich kolejna transzę aby ukończyć dzieło niezbędnych modernizacji. Wszyscy z niecierpliwością czekamy na zezwolenie rządu aby można było znowu odpalić nasze poligony - miejsca pracy i spotkań dla ludzi rządnych przygód i adrenaliny.

Co będzie jak się to wszystko skończy? Optymistyczne założenie to takie, że gracze będą walić drzwiami i oknami żeby zagrać. Niestety głos rozsądku wskazuje na to, że wiele osób będzie bardzo ostrożnych i zrezygnuje z grania albo co gorsza nie będą ufać naszym organizacyjnym sposobom na przygotowanie sprzętu dla nich do gry. Regularne dezynfekowanie, częstsze czyszczenie markerów, pilnowanie dystansu między graczami w strefie bezpieczeństwa to na pewno wielu przysporzy dodatkowych kłopotów ale jakoś z tym trzeba będzie nauczyć się żyć. Dodatkowa obawa - uzasadniona zresztą - to istniejący kryzys ekonomiczny, który jest i długo jeszcze będzie odczuwalny dla wielu. Utrata pracy czy zaburzenie płynności finansowej w firmach przełoży się na naszą branżę. Konieczność rezygnacji z imprez firmowych, rezygnacja z indywidualnego uczestnictwa w grach otwartych czy organizowanych imprezach kawalerskich przełoży się na mniejszą frekwencję, a to z kolei ograniczy możliwość dalszego rozwoju dla wielu poligonów paintballowych.

Życzmy sobie wzajemnie wszystkiego dobrego i aby "lepsze czasy" nadeszły szybciej niż później.

Marcin - Battle Arena

Chętnie napiszę parę zdań na ten temat jako tylko gracz leśny, właściciel Battle Areny, organizator imprez dla graczy z Niemiec, czy też organizator zaplecza HP na takich imprezach jak EUROBIG GAME pod Berlinem.

Jak będzie….? Tego nikt nie wie, sytuacja jest tak nadzwyczajna i chyba żadne założenia na tą chwile nie są dobre. Jedno jest pewne, skutki na pewno będą takie sam jak w każdym innym biznesie, sporcie, klubie, działalności. Dlaczego tak piszę? Bo jak wszyscy wiemy w Polsce każde pole to samowolka, nie ma żadnego stowarzyszenia, przepisów prawa normującego działania pola. Więc musimy się dostosować do tego, co będzie działo się w naszym kraju i jakie będą obostrzenia.

Skutki mogą być takie, że długo nie wrócimy do normalności. Pierwsza sprawa, kiedy się to skończy, za rok a może dwa? Druga sprawa to obostrzenia przy powrocie do normalności a wystarczy, że będą ograniczenia w zgrupowaniach lub utrzymywanie odległości i dalej będziemy mieli wakacje. Trzecia sprawa to zapotrzebowanie ludzi na takie atrakcje, które może się okazać, że są zbędne. Powrót do normalności i tam długi przestój może sprawić brak środków na zabawę, bo ważniejsze będą sprawy życiowe. Czwarta sprawa to nieprzewidziane konsekwencje, których nawet nie zakładaliśmy, tak jak nie zakładaliśmy w tych czasach takiej sytuacji z wirusem J

Moje pole i skutki
Hmmmmm na szczęście od zawsze robię to jako hobby, nie jest to moje główne źródło utrzymania. Zawsze dobrze się bawię, bo lubię militaria. Mamy wakacje i tyle… czekamy…. Jakoś to będzie…. Pole czeka na kolejne wykorzystanie pod dowolne imprezy militarne.
Dużym atutem jest to, iż nasze pole to nie tylko paintball, teren jest wykorzystywany pod ASG, MAGFED, BRON OSTRĄ, POSTAPO, PREPPERSI, MILITARIA i wiele innych.

Gracze komercyjni
Jest duże ryzyko, że ich nie będzie przez skutki wirusa, ludziom może brakować środków finansowych na tego typu atrakcje, gdyż ważniejsze będą potrzeby życia codziennego.

Paweł - PaintballPark

Nikt nie wie jak będzie wyglądało po, ale myślę że pseudo pola które działają nie w pełni legalnie przestaną istnieć. Takie, które ktoś traktuje jako sposób na dorabianie i robi to za jakieś psie pieniądze. Już od jakiegoś czasu klient staje się bardziej wymagający i oczekuje czegoś konkretnego na wysokim poziomie, a robiąc to za 50 czy 80 zł nie ma szans, aby to trzymało poziom.

Już przed wirusem gminy zaczęły szukać kasy i walić podatek od nieruchomości za grunt. Teraz dochodzi sanepid - koniec prania w domu, tylko pralnia z dezynfekcją. Maski duża ilość, tak jak my mamy, aby maski z jednego weekendu były dopiero używane za tydzień.

Ubezpieczenia OC, NNW, toalety itp. Na pewno jakaś część klientów ni przyjdzie ze względów finansowych, a część będzie sie bała. Straty na ten moment na polu i w hurtowni ogromne.

Możliwe, że od czerwca do września coś ruszy.

Siwy - Paintball Scenario

Mam jakieś odniesienie, bo przeżyłem już w tej branży jedno tąpniecie po 2008 roku. Od tego momentu Paintball u nas nie wrócił już nigdy do czasów świetności gdzie na scenariusze przyjeżdżało od 400 do 550 osób. W pierwszej kolejności dostanie po dupie biznes jakim są producenci i sklepy,  ponieważ nikt na hobby nie wyda w takich czasach kasy, czyli o nowych graczach zasilających drużyny i jeżdżących na imprezy możemy zapomnieć a i tak z tym za dobrze nie było.

Pola komercyjne - z tego co się zdarzyłem zorientować imprezy firmowe są wstrzymane do końca sierpnia, może coś sie wydarzy we wrześniu i październiku, ale w cale nie jest powiedziane ze firmy wybiorą tą formę rozrywki. Problemem mogą być mundury i maski ich higiena itp.

„Komercja” typu wieczory kawalerskie i grupy znajomych, to jest opcja, która może uratować sezon na wielu polach tylko wracamy to głównego problemu. I tu mogą wygrać pola z większym doświadczeniem i bardziej zorganizowane i Ci mniejsi którzy robili do tej pory „partyzantkę” mogą odpaść, bo jest szansa, że ludzie nie wybiorą w końcu najtańszej opcji, tylko zaczną wybierać tych którzy zapewniają fajne warunki do gry.

Podsumowując - biznes będzie miał ciężko zwłaszcza sklepy, eventowcy muszą wytrzymać co najmniej do września. Przypływu nowych graczy bym się nie spodziewał jeżeli zwolnienia w firmach staną się faktem. W trakcie organizacji TDL-a (Turniej Drużyn Leśnych – przyp. red.) powstał taki problem jak wybrać pola na których takie turnieje miał by się odbyć. Wtedy pojawił się taki pomysł żeby wprowadzić "Certyfikat jakości Pola" - regulamin który określa, że dane pola spełniło pewne warunki żeby uznać, że jest to miejsce jest godne polecenia (tzn. strefa dla graczy, higiena, sprzęt przygotowany i wyczyszczony itp). Paintball nie jest sportem, nie mamy Federacji która by nas reprezentowała wiec decyzja zostaje w naszych rekach czyli właścicieli pól paintballowych. Może to jest dobry moment żeby taki certyfikat jakości pojawił się w naszym środowisku i wyróżnił miejsca, które są dobrze zarządzane i oferują wysoki standard usług.

Wolf - Citypaintball

Scenariusz po bitwie. Co z nami Eventami? Tego chyba nikt dokładnie nie przewidzi, czasami spadki ekonomiczne, czy kryzysy nie mają wpływu na nasz rynek, ale czy tak na pewno będzie z wirusem? Uważam, że wszystko zależy indywidualnie od rejonu i mentalności ludzi. Plusem jest to, że podczas gry tak na prawdę mamy znikomy kontakt z drugą osobą, jedynym wąskim gardłem są maski i tu uważam należy zwrócić uwagę na poprawę higieny i czyszczenia.

Kwarantanna zatrzymała nam, polakom mobilność kompletnie. Sądzę, że otworzenie barier może spowodować efekt otworzenia klatki dzikiemu bykowi. Ludzie będą rwać się do jakiejkolwiek formy aktywności, zważając na pogodę. Kawalerskie, imprezy okolicznościowe = to nastąpi mocniej. Co może być przyhamowane - duże XXL imprezy firmowe 50-100+, ze względu na mądre podejście zarządzających i małą skłonność do ryzyka i duże skupiska ludzi.

Jedyną barierą to zmniejszenie części klientów przez zatrzymania ekonomiczne i utratę dużych wpływów podczas epidemii.

Podsumowując powyższe opinie nikt nie wie jak będzie wyglądała przyszłość, jedno jest pewne nie będzie różowa. Pola przestaną zarabiać tylko na imprezach firmowych, choć także sporo wesel jest odwołanych, a wieczory kawalerskie to zawsze spory % działalności pól komercyjnych.

Sporo ludzi nie pójdzie na paintball, bo świadomość, że ta maska jest wielokrotnego użytku odstraszy ich i nie przekona ich nawet najlepszy płyn do dezynfekcji.

W najbardziej optymistycznej wersji ludzie będą chcieli po miesiącach "zamknięcia" coś wspólnie porobić, a pola paintballowe będą musiały po prostu wyposażyć się w płyny odkażające, ozonować sprzęty itp., ale ilu takich klientów będzie, tego nikt nie jest w stanie przewidzieć, a kryzys finansowy, który dotknął wiele gospodarstw domowych w związku z koronawirusem na pewno nie pomoże...

No dobra sporo z Was, którzy będzie to czytać powie pod nosem, o.k. trudno taki biznes prowadzą i muszą się liczyć z ryzykiem... Zgadza się, ale jak pola będą padać, to gdzie będziemy grać?

0
0
Guma

Zakochany w paintballu od wczesnych lat 2000, od 2007 roku właściciel pola Star Paintball. Jak sam o sobie mówi nie potrafi grać, więc na grach "szczela foty". Z wykształcenia "wodzirej amator".

Komentarze

Dodaj komentarz





Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *